poniedziałek, 19 maja 2014

Dalsze losy magicznego świata

Powróćmy jednak do rozdzielenia Magic i the Magic. Niektóre istoty z the Magic nie chciały być złe. Niestety Magister zrobił wszystkim mieszkańcom the Magic specjalne magiczne pieczątki na ręce. Nazywał je ,,drogą do szczęścia’’ ale wcale tak nie było. Sprawiały one, że opieczętowany zamieniał się w żądnego krwi wampira, nawet jeśli nie chciał. A kiedy chciał uciec do swojej dobrej rodziny, to zaraz po przejściu na Magic stawał się marionetką Magistra, zabijającą wszystkich dobrych na swojej drodze. W tych pierwszych latach po rozdzieleniu światów zginęła spora część ludności Magic. Ale dobre żywiołaki wcale nie wiedziały o tym że wampiry działają nieświadomie, zabijając dobrych. Myślały że po prostu oni są źli i to ich wybór. Zresztą nawet jeśli mieszkańcy the Magic nie odwiedzali ich świata (jest między nimi spory kawał drogi) oni i tak mieli problem. Dziecko Ognia, które przyjaźniło się z Magistrem nie chciało  przejść na dobrą stronę. Więc gdy władca nie chciał, to poddani też nie. Żywiołaki Ognia napadały więc na królestwa innych żywiołaków i zabijały ich.
Ta nienawiść trwałaby pewnie przez wieki, ale pewnego razu Księżniczka Ognia i Książę Wody zakochali się w sobie. Długo chodzili ze sobą potajemnie, bo wzajemna nienawiść ich rodzin nie pozwalała na zawarcie małżeństwa. Ale Księżniczka Ognia spodziewała się dziecka. Na szczęście wszystko skończyło się dobrze. Zakochani wzięli ślub, zostali władcami i mieli kilkoro dzieci. Żywiołaki Ognia uznały że lepiej im będzie po stronie dobra, a reszta żywiołaków  zaakceptowała ich odmienność i niemiły charakter.

Księżniczka Ognia i Książę Wody byli wspólnymi dziadkami Eliny i Kuby, którzy są rodzeństwem ciotecznym.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz